<body><script type="text/javascript"> function setAttributeOnload(object, attribute, val) { if(window.addEventListener) { window.addEventListener("load", function(){ object[attribute] = val; }, false); } else { window.attachEvent('onload', function(){ object[attribute] = val; }); } } </script> <iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2093948660075227821&amp;blogName=Little+Maggot+Blog+-+%22Hate+yourself+w...&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_BLOGSPOT&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2Fsearch&amp;blogLocale=pl&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe" allowtransparency="true" title="Blogger Navigation and Search"></iframe> <div></div>

Rule 1 and 2!!! Czy jestem już fajny? czwartek, 25 września 2008 | Komentarze ()

Jako że obcowanie z bandą niedorobionych idiotów jest raczej moją internetową codziennością (z 2-3 godziny dziennie), zazwyczaj mnie to nie rusza, ale ostatnimi czasy internet przechodzi jakaścholerna inwazja ludzi którzy myslą że browsowanie 4chana czyni ich automatycznie fajnymi...
Moja postać w WoWie ma ksywę poolsclosed zrobiłem to for the lulz, nie było to problemem poolsik żył sobie spokojnie wśrod innych postaci questował podróżował i nikt nie zawracał mu dupy. Ostatnio wysypał się jakiś pierdolony worek ludzi /w mnie ""I heard you like mudkipz" i inny syf starszy niż Jezus i Internet razem wzięci wyraźnie poszukujac w ten sposób ze mną jakiejś linii porozumienia. WoW to królestwo idiotów w którym koleś który napisze na kanale Trade "Anal [tutaj nazwa jakiejś umiejętności]" jest królem dowcipu, a więc nie było to dla mnie zaskoczeniem. Reposty na joemonsterze były znośne... Do momentu gdy były mniej niż połową jakkolwiek śmiesznego contentu. Najgorsi z tego wszystkiego są ludzie którzy trochę lurkneli i teraz myślą że mogą wszystkich rozstawiać po kątach, bo przecież byli na 4chanie i już są zajebiści... (mniej więcej jak ja teraz)

Prawda jest taka, przegladanie 4chana jest jak walenie konia: daje sporo frajdy, niektórzy robią to raz na jakiś czas inni są uzależnieni, ale...NA MIŁOŚĆ BOGA TYLKO KTOŚ POJEBANY SIĘ TYM CHWALI I MYŚLI ŻE PODNIESIE TO JEGO STATUS SPOŁECZNY.

A i protip: Zasady zostały napisane "for the lulz" i przestrzeganie ich (no poza 34 ^^) jest czystą głupotą!

"Ja tu widzę niezły burdel!" piątek, 12 września 2008 | Komentarze ()

Zgadnijcie co?
Tak znowu 101 różnych rzeczy miałem do napisania i mi też wyszedł burdel ;(

Ja nie wiem, co to ma być...

Miało nie być bez wielkich imprez z okazji nowego dodatku do WoWa, ale teraz to chyba juz lekkie przegięcie. Blizz wciąż trzyma się polityki "Z dupy" (znane przypadki "Resp z dupy", "Agro z dupy") i z przysłowiowej dupy pojawił się nam patch 3.0.1 (Pomijam, że nikt na oczy poza beta testerami nie widział 3.0.0). Po tym jak stwierdzono, że premiera dodatku może się  przesunąć o parę miesięcy pojawia się patch trzeciej wersji gry, można nabrać podejrzeń, że ktoś tu nie do końca wie, co robi. Pełni obrazu dobija fakt, że coś ściągam, ale według patch notes najnowszym patchem jest dalej "Fury of the Sunwell" (http://www.wow-europe.com/en/patchnotes/index.html).
Podsumujmy pobieram coś, co ma 992 MB (z prędkością 42 kb/s :/) o którym cokolwiek dowiem się w momencie gdy zacznę to "coś" instalować...
Co to WoW open source się zaczyna robić ? Bo polityka realisów się zgadza ;)

Mi to wygląda na to że Blizz pokazał gdzie jest ich target z tym produktem, Ci którzy gdy tylko usłyszeli że będzie dodatek od razu kliknęli "Pre-order limited edition for lots of $$$". Wszystkim sceptykom którzy nie wierzą w naszą wielkość i że każda nasza gra będzie ultra mega zajebista mówimy "NIE!".
W tym całym burdelu powstała gra MMO która ma 11 mln subskrybentów. Skoro ludzie którzy nie wiedzą kiedy skończą są najlepsi w branży to na chuj jest cale human resources i te wszystkie szczeble zarządzania?

A teraz słowo pochwały ;p
Dzięki właśnie temu sączącemu się z ekranu niezbalansowaniu (rogale i druty sialalala) i przejmującej głupocie (debuffy który nie można skontrować ani przerwać jak moje ukochane "Death Coil" locka), gra jest po prostu wyzywająca i podczas raidów pioruńsko trudna (byłeś w ZA? Maggheridons Lair? to nie dziwnego że mówisz że łatwe STFU!).

A więc panowie z Blizzarda nigdy nie mądrzejcie wróćmy do czasów Contry ;]