<body><script type="text/javascript"> function setAttributeOnload(object, attribute, val) { if(window.addEventListener) { window.addEventListener("load", function(){ object[attribute] = val; }, false); } else { window.attachEvent('onload', function(){ object[attribute] = val; }); } } </script> <iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2093948660075227821&amp;blogName=Little+Maggot+Blog+-+%22Hate+yourself+w...&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_BLOGSPOT&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2Fsearch&amp;blogLocale=pl&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe" allowtransparency="true" title="Blogger Navigation and Search"></iframe> <div></div>

Maruda część n-ta środa, 28 maja 2008 | Komentarze ()

Patrzę na moich rodaków. I jakoś tak dziwnie nie mogę się pogodzić z faktem, że jestem polakiem. Mam dziwne wrażenie, że o wiele bardziej pasowałem wśród Iroli niż w swoim "domu".
Już pomijam, że tam jest w chuj bezpiecznie i to że polski przy angielski brzmi jak walenie młotem w kowadło... Problemem jest moje uosobienie jestem leniwy, ale uczciwy (takie mam wrażenie), a uczciwośc specjalnie polska nie jest. Spytano mnie, czemu nie udostępniam notek, bo moja moralność mi nie pozwala. Sprawiedliwość (trochę wykrzywione, ale zawsze...) jest dla mnie bardzo ważna, bo niby, czemu jakieś ciecie, którzy nie przychodzą na wykłady opierdalają się i tak naprawdę nic ich to, co sie na uczelni dzieje nie obchodzi, (czyli de fakto ich na uczelni być nie powinno) ma mieć tak samo jak ktoś, kto chodzi uważa i wykonuje chociażby minimalny wysiłek... Ekonometria to nie Stosunki Międzynarodowe od tych ludzi całkiem możliwe, że kiedyś będzie wiele zależało, no chyba, że ktoś przyszedł na ekonometrię żeby "pracować w banku". Mi nie przeszkadza, że ktoś chce pracować w instytucji bankowej, tylko to, że nie są w stanie sprecyzować gdzie w tym banku chcą pracować...

Przegnę teraz, ale trochę za łatwe te studia się robią... Anala  znowu sobie trochę pograłem a tym razem nie tylko zaliczyłem, ale miałem 19,25 na 25 no, lulz czyli z ciężkim zapasem, i możliwe ze skończę analizę matematyczna na 4. JA!! Z tej okazji zacytuje Zosię: "Tak Adaś byłeś orzeł bardzo specyficzny", co tu gadać nielot orzeł, najgorsza średnia w 1 klasie LO, a teraz, co prymus? Coś jest kurwa nie tak ><.

Do białej gorączki doprowadza mnie "Informatyka", która powinna się nazywać "Wszystko, o czym możesz przeczytać w pomocy Office'a". Rozumiem gdyby nie było helpa a takto? Ten czas można by poświęcić na tej, infie na jakiś program z pisania Makr na przykład...

Muszę zaliczyć jebany W-F, przez to, że to miasto jest rozkopane, bo kurwa główne ulice przelotowe są teraz zamknięte to pół Łodzi zapierdala Kilińskiego, które staje sie automatycznie nieprzejezdne.
Swoją drogą ludzie mnie zadziwiają, plują się, że paliwo jest chujowo drogie a nie rozumieją faktu, że zużywając je w tak kosmicznych ilościach sami zwiększają popyt, przez co windując ceny. Do tego dziś słyszałem kontrowersyjny pomysł o obniżeniu akcyzy, ludziom się wydaje, że to się od tak robi pyk i już, a tu jest poważny problem ekonomiczny, wzrost gospodarczy, (który to ewidentnie spowoduje) będzie wystarczająco wysoki żeby państwo nie było za bardzo w plery...

Kończymy dzisiejsze marudzenie właśnie ekonomią.
Wkurwia mnie to, nie lubię jak nie ma prawdy absolutnej, do której można się odnosić. Ja czytam tą Makroekonomię a tam "Keynesiści mówią:", "Neoklasycy mówią:" i niby obydwie grupy mają racje... Mimo że mówią coś zupełnie innego
Kurwa jak wszyscy mają racje to nie ma jej nikt... Albo wyreparujmy jakieś fakty i ustalmy, KTO ma rację, albo dajmy sobie siana, bo jaki pożytek z nauki, która na pytania odpowiada w dwa wykluczające się sposoby, (czyli tak naprawdę mówi "Nie wiem")...

 

Jedak wkurwienie to jest ta magiczna siła która mnie napędza :x

Kurwa mać! sobota, 24 maja 2008 | Komentarze ()

Czyli notka urodzinowa...

Tytuł umieszczam ku uciesze polskiej ambitnej młodzieży, która z taką lubością umieszcza w wyszukiwarce Google kolokacje słów składająca się z pejoratywnego określenia kobiety, która zarabia swoim ciałem na chleb (kurwa), oraz co tu się bawić w słowa wulgarnym określeniem służącym do opisania ekskrementów różnych żyjątek (gówno).

Akapit ony powstał nie tylko, dlatego że mnie to wkurwia, ale także, dlatego że dzięki ludziom, którzy w wyżej wymieniony sposób poszukują prawdy o naszym świecie oraz celu swojej egzystencji notka jest nie tylko urodzinowa, ale celebruje ona także 10 000 wizyt na mym blogu (Na daną chwilę 10 050).
Ogólnie przeważają Łodzianie (ponad 50%), sporo Warszawiaków, Krakowianie... Nobody gives a fuck... 
Ważne ze średnio 10 INDYWIDUALNYCH osób wchodzi żeby zobaczyć pierwszą notkę mojego bloga, w której flugam na Operę, że niby jednego JS nie wyświetla jak, powinna (ale nie wyświetlała tylko w Irlandii...).

Kolejnym kamieniem milowym jest w końcu normalne przypisanie tego bloga do domeny blog.littlemaggot.info prosiłbym o indywidualny update boomarkow w przeglądarkach, littlemaggot.info dalej przekierowywuje na tego bloga, ale nowa domena dalej lepsze przeżycia (widać nagłówek, i pod strony są ładnie formowane, jako: blog.littlemaggot.info/tytul_notki).

A teraz do głównego tematu notki:
Congratulations you have reached level 20!
Strength increased by 0,01 (w okolicach setnego bede miał 1 ^^). 
Intelligence decreased by 2. 
Stamina increased by 1.

Cieszę się jeszcze z 10 poziomów i uzyskam epicki skill "Giving a fuck".

Obiecałem, że w tym roku będę pozytywnie nastawiony do życia nie będę pesymistą i nawet nie muszę udawać,  leveling z 19 do 20 był bardzo owocny skosiłem kupę itemów parę skilli pobocznych (ekspert obsługi mikrofalówki, zaawansowany piekarnik, laik kuchenki). Dalej jestem za słaby żeby rozpierdalać moby trudniejsze niż robaki i małe zwierzątka futerkowe, ale nie jestem wojownikiem wiec mi to nie wadzi ;].

Z serii epickie topici: "Prawdziwe życie jest niegrywalne" piątek, 9 maja 2008 | Komentarze ()

Topic rozpoczął się od obrazka:

1210325367250

Z dopiskiem że ta gra ssie. Zaczeło się wymienianie czemu (Po angielsku niestety, postaram się tłumaczyć):

Too much grinding not enough loot

Za dużo trzeba się nalatać żeby coś zdobyć.

its all about the graphics no gameplay >.<

Grafika super, ale strasznie mało akcji

lol. you even have to grind for hours just to sleep at the inns.
fucking sucks

Musisz godzinami harować żeby chociażby przespać się w karczmie

I have to wait in line for 20 minutes and pay 20 gold for a health potion? Fuck this shit.

Sklepy obsługuja tylko jednego gracza na raz i sa strasznie drogie

i heard some people play outside almost 24/7 and have practically NO VIRTUAL LIFE AT ALL.
Haha those loosers

Podobno są ludzie którzy prawie codziennie są na dworze i nie mają prawie w ogóle wirtualnego życia, frajerzy...

fuck i ordered a pizza 45 minutes ago and have just been sitting in a chair the whole time. boring as fuck, if you ask me.

Gra jest nudna zamawiasz item (pizze) i siedzisz i czekasz w chuj czasu :/

It's fucking terrible.
Guards are all over-powered.
There's no monthly fee but everything except walking and standing around you have to pay for.
Attribute system is completely fucked.
If you don't log on for a couple days you lose just about everything.
No on-screen help; does anyone know where a fucking quest mob is?!?

Jest totalnie do bani.
Strażnicy sa za silni.
Nie ma abonamentu, ale nie płacąc można sobie najwyżej postać i pochodzić.
System atrybutów jest absolutnie do dupy (i małe możliwości samodzielnego przydzielania dop. Maggot)
Jak za długo jesteś wylogowany tracisz wszystko.
Nie ma żadnej pomocy na ekranie , niewiemy czy mamy tego potworka zabić, a jak już nawet wiemy to chuj wie gdzie on jest...

Fucking hell. I jumped off my mount yesterday and lost almost half my hp! The clerics here want like, 600 gold just to look at me and see if they have the right spell.

Cholera właśnie zespoczyłem z mounta (pojazdu), straciłem prawie połowe punktów życia, a klerycy chcieli 600 złota tylko po to żeby sprawdzić czy mają odpowiednie czary.

nice graphics but WAY too slow in leveling
what I hate the most is that FUCKING EVERYTHING costs money! traveling, going somewhere - hell, even MAKING money costs money! what genius came up with that?

Fakt grafika zajebista, ale levelowanie ssiei WSZYSTKO kosztuje pieniądze, podróżowanie, jakakolwiek aktywność, nawet zarabianie pieniędzy kosztuje pieniądze. Który głąb to wymyślił?

PROTIP:GAME IS NOT ABOUT GRINDING, FAGGORTS
Play the hidden minigames. "Take off your clothes" is particularly good.

Rada od Pr0: TA GRA NIE POLEGA NA GRINdOWANIU
Pograjcie w minihgierki. "Zdejmowanie ubrań", jest super.

even the PvE sucks!
if you want to take on some of the really big mobs some noobs come along and tell you that you can't do that because other players allready killed that fucking mob so often!
wtf? I WANT MY LOOT!

Nawet walka ze środowiskiem ssie!
Jak chcesz zabić jakieś naprawdę duże stworki to przychodzą inne stworki i mówi Ci że nie możesz bo inni gracze robili to za często, a poza tym to gdzie mój loot?

free choice of class but no free choice of race

Można sobie wybrać klase postaci, ale rasy już nie...

Ugh, I know. I hate the female NPCs....who the fuck wrote that AI? They're not smart enough to be players, but FUCK ME do they lead you around.

Nie podobają mi się NPC kobiety, nie są wystarczająco mądre aby być graczami, ale i tak tobą rządzą...

i just joined that pvp team called ``Army`` they mostly play domination maps. fookin ownz

Właśnie dołączyłem do pvp (player versus player) "Armia", gramy dużo map na dominację, zajebista sprawa.

Just wait, man. They've got some really cool stories on the guild site, and everybody knows them, but right now they're playing this 'Iraq' map and it fucking SUCKS. Nothing but aggro enemy spawns and decoy mobs you get punished for killing. Total bullshit.

(to do tego o Army jest) Czekaj stary znam ich, mają fajne opowiaski na stronie gildii, ale w kółko grają to mapę "Irak" ona jest do pani, potwory pojawiają się z nikąd i rzucają niewinne potwory za których załatwienie dostajesz kary...

Yeah i joined the bard guild, guild sucks. We do nothing but beg to play at taverns for no pay...no weapons either

Dołaczyłem do gildii bardów. Nic nie robimy tylko błagamy o możliwość zagrania w tawernie za free... no i nie mamy broni

INCURABLE CANCER WTF
FUCK THIS SHIT

Co kurwa? Brak lekarstwa na raka?

Fucking bullshit. There's some potion that you can drink, and a few powders as well, when you take them you can hardly control your character and the admins get all pissed off at you.

Kurwa... Jest taka miksturka której możesz się napić, i pare rodzajów proszków, ale potem nie możesz kontrolować postaci i admini się wkurzają...

this game sucks, i mean the rules are not fair. and the mod is an asshole.

Ta gra ssie, zasady sa nie fair, a moderator to dupek...

 

Jeden z anonów zapostował zdjęcie synka z podpisem:

I've been power-leveling this noob for almost three years now.
When is he going to get a job??

Leweluje tego n00ba juz z 3 lata. Kiedy znajdzie sobie prace?

Odpowiedzi

needs at least level 20

Musi mieć conajmniej 20 poziom

your armor sucks.. and get a proper weapon... start with a plastic shovel

Twój panczerz jest do bani i znajdź sobie jakąś dobrą broń, zacznij od platikowej łopatki

 

I na koniec coś o instancjach:

I got to level 25 and decided to take one of the low level dungeons with 2 friends at same level... It was called "McDonalds" but it fukin sucked... It was too easy, all the mobs just fell to the ground and it only gave like $50...
So we decided to try something harder, the one called "Fort Knox"... OMG DONT DO IT!!!!11 LIEK 500 MOBS WITH MACHINEGUNS SHOOTING AT U!!! I got hit 3 times and woke up in some respawn point called "Prison"... Ill have to stay there for the next 15 years... FUCK!

Gdy dobiłem do 25 poziomu postanowiłem z 2 przyjaciół na tym samym pójść na jakąś instancję dla niskopoziomowców.
Nazywała się "McDonalds", ale była do bani, była też za łatwa, wszystkie potworki padły na ziemie, i upuściły tylko coś koło 50 dolców.
Postanowiliśmy więc spróbować czegoś trudniejszego, ta nazywała się "Fort Knox". NIE PRÓBUJCIE coś koło 500 potwórów z karabinami maszynowymi strzelają do Ciebie, dostałem 2 razy i zespałownowłem się w więzieniu muszę tu siedzieć 15 lat... :/

 

:)

 

A ja sobie i tak pogram :P.

JEST! piątek, 2 maja 2008 | Komentarze ()

 todo

Po 2 latach ktoś zapostował obrazek który dokładnie opisuje moje życie :D

A no i pochałania mnie jedna rzecz :]
MSI - If

1208676563_msi_if_cover

 

Zajebista płytka najbardziej przebojowa i przystepna :x