<body><script type="text/javascript"> function setAttributeOnload(object, attribute, val) { if(window.addEventListener) { window.addEventListener("load", function(){ object[attribute] = val; }, false); } else { window.attachEvent('onload', function(){ object[attribute] = val; }); } } </script> <iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2093948660075227821&amp;blogName=Little+Maggot+Blog+-+%22Hate+yourself+w...&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_BLOGSPOT&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2Fsearch&amp;blogLocale=pl&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe" allowtransparency="true" title="Blogger Navigation and Search"></iframe> <div></div>

Freeflow... wtorek, 29 stycznia 2008 | Komentarze ()

Czyli taki przepływ myśli na klawe...

Zadaliście sobie kiedyś pytanie "ile wiem?". Jak wiele z otaczającej was rzeczywistości rozumiecie? Ile przecieka przez palce? Ile rzeczy uznajecie że są i już ?
Jak można odpowiedzieć sobie na pytanie ile wiem, można spróbować zmieścić to w słowach typu: "Mało", "Wiele", można też dokonywać zestawień: wiem więcej niż osoba X, wiem mniej niż osoba Y (ja w versus jakikolwiek doktor na przykład), można powiedzieć "skończyłem liceum", "mam magistra z…".
Większość z czytających to skończyła liceum ogólnokształcące powinni wiedzieć jak zbudowane jest mydło, czemu jak samochód wjeżdża w kałużę to woda się rozbryzguje, jak zbudowane jest DNA (nie, nie chodzi mi o tą pojebaną spiralkę którą sie zawsze pokazuje w TV chodzi mi o kwasy budujące). Patrzycie w ogóle na to w ten sposób? Że mydło które trzymacie w ręku codziennie (mam nadzieje), gdzieś tam w procesie produkcyjnym było tym wielkim wzorkiem którego nigdy nie potrafiliście spamiętać? Jak samochód was zaleje to mówicie "kurwa mać!", ale nie zastanawiacie się czemu was ochlapał znaczy co do tego doprowadziło. Taka prawda że 90% z tego też nie pamiętam. Zakuwamy, zaliczamy i potem olewamy... Wylatuje z głowy i dalej toniemy w ignorancji.
Znamy teksty jakiś głupich piosenek o miłości a większość ludzi nie wie jak powstaje dźwięk, albo po prostu o tym nie myśli... Ja też coś tam mam tylko liźnięte ogólne założenia jak to działa.

Teraz wracam do pytania ile wiesz mój czytelniku? Tak jak oddałeś się słodkiej ignorancji w dziedzinach które nie dotyczą twojego zawodu bądź przyszłego zawodu, czy może na te pytania odpowiadasz z uśmiechem ironii, "ale latwe" (dygresja: Jihad nikt nie uwierzy Ci jak napiszesz "ale łatwe").

Ja na ten przykład chciałem pomóc komuś z twierdzeniem talesa ogólnie zależnościami w trójkącie. Co z tego że umiem teraz wyznaczyć wektor w n-wymiarowej przestrzeni, albo wyznaczyć rozwiązania układu 8 zmiennych nawet jeśli nie ma 8 równań, skoro zapomniałem takie rzeczy...

Podobne problemy?

Jutro spróbujcie podejść do życia innaczej. Umyjcie się po pomylście o mydle, robiąc kawę pomyślcie czemu kubek też robi się gorący, przypomnijcie sobie jak samochód działa w środku, strzelając długopisem pomyślcie a cudownych własnościach uformowanego metalu do odzyskania kształtu i tak dalej i dojdźcie do wniosku że nie wiecie wcale tak mało :).

Dzisiejsze smuty powstały dzięki nauce statystyki opisowej oraz Discovery channel.

Etykiety:

Warto zobaczyć niedziela, 27 stycznia 2008 | Komentarze ()

Robiąc dzisiejszego Blogrolla (osiąga wartości od 5 do 20 razy dziennie) wpadłem na link do filmu Zeitgeist.
Jest to jeden z tych filmów który ciężko byłoby wypatrzeć w TV, ale nie dlatego że jest jakoś specjalnie brutalny albo obrzydliwy.
Dotyczy on pewnych rzeczy które budzą wątpliwości od paru lat.
Film jest podzielony na części, pierwsza część zajmuje się religią i zaczyna się bardzo znanymi słowami:
"Daliście sobie wmówić że jest na górze niewidzialny koleś który widzi wszystko co robisz obserwuje Cię codziennie. Co więcej ten koleś ma listę 10 rzeczy których Ci nie wolno, a jeśli je zrobisz to ten koleś ma specjalne miejsce pełne cierpienia i tortur do którego Cię wyśle, ale on Cię kocha."
Nie pchając się w zbędne szczegóły ta część filmu zauważa uderzające podobieństwa między religiami świata oraz wysnuwa tezę że biblia jest książką najbardziej o astrologii. Bardzo to wszystko interesujące, ale dość trudne do weryfikacji.

Druga część opowiada o wątpliwościach dotyczących zamachu 11 września. Ten materiał bądź bliźniaczo podobny widziałem już. Pokazywał mi go niejaki Maksymus ;). Przedstawia on wątpliwości czy to naprawdę się wydarzyło, oraz pokazuje kto miałby w tym interes.
Nie będę oceniał wiarygodności materiału, bo raportów nie miałem nigdy w ręku i mieć nie będę. Chociaż parę rzeczy które widać gołym okiem na materiałach filmowych budzą wątpliwości

Trzecia najciekawsza część opowiada tym jak powstał amerykański bank centralny, nie zdradzając powiem że jeśli to co mówią jest prawdą to jest to przekręt wszechczasów.
Zaprezentowane w niej są także teorie na temat powodów ingerencji USA w I wojnie światowej, II wojnie światowej, oraz wojnie w Wietnamie.

Zeitgeist to nie film który mówi Ci jak masz myśleć raczej o tym żeby przestać być tak łatwowiernym.

Warto go zobaczyć mimo że trwa prawie 2 h i niektórym będzie się długo bufforował

Film można zobaczyć Tutaj

Etykiety:

To do list: piątek, 18 stycznia 2008 | Komentarze ()

1. Zaliczyć eko [x]
2. Zaliczyć statsę [x]
3. Zaliczyć informatykę [x]
4. Zaliczyć anala [x]
5. Wpis "Zwolniony" z W-Fu [x]
6. Zaliczyć algebre [x] :))))))))
7. Exam z Socjo [x]
8. Exam z Infy [x] 5!! ;]
9. Exam z Statystyki [x]
10. Exam z Algebry liniowej [x]
11. Napierdolić się po wszystkim [ ]


Ej ludzie!!!!!!!!!! Pijemy!!!!!! Ejj?!?!?!
Kurwa nikt prawie poza mną nie zaliczył ;/

Będę cool powiem że MS suxxx... środa, 9 stycznia 2008 | Komentarze ()

Na każdym publicznym kanale, forum, pod newsami czyta się:
"Jak ja nienawidzę Microsoftu"
"MShit"
"M$$$$"
"Złodzieje z Microsoftu"
I mój osobisty hicior:
"Niech mnie przeproszą za 10 lat windowsów"
I tona innych inwektyw...
Problem w tym że 90% tych ludzi nigdy nie widziała systemu innego niż Windows.
Większy problem jest taki, że Ci ludzie nie mają najmniejszej chęci spróbować zainstalować innego systemu.
Główny argumentem jest to: "Nie pogram sobie w" i tu rzucony jest na oślep np. Call of Duty 4, ew. Half Life 2 też aż do bólu, tylko że HL2 nawet można na luzie kupic w sklepie Mandrivy, a Call Of Duty chodzi bez problemów na Wine'ie, nie trzeba nawet wydawać kasy na Cedege albo Crossover Office. Problemy robi ciągle bioshock ale to też raczej kwestia czasu...

A tu potrzebna jest perspektywa, trzeba zainstalować tego linuxa i przejść terapię szokową z taką np. Mandrivą, albo Open Suse trzeba spędzić ten tydzień na forach szukając "Czemu linux stwierdza że dysk jest uszkodzony kiedy Windows z tego samego dysku bezproblemowo się bootuje". Są inne równie palące problemy.
"Czemu podczas instalacji kubuntu, monitor stwierdza że przestał otrzymywac dane z komputera kiedy dysk wybitnie coś mieli..." , albo
"Czemu Mandriva twierdzi że nie istnieje taka karta jak GF 8600".

A to jest tylko start pierwsze uruchomienia, kolejny szok zaglądasz na dysk odpalasz swoje mp3... Zonk nie ma mp3 :D, trzeba doinstalować.
Updaty które według systemu mają 30 MB już podczas ściagania jedna paczka ma 300 :D.

Ekhem odbiegam od tematu :).

Teraz największym pokarmem dla Trolli jest Vista. Vista sux każdy Ci to powie...

Widać są równi i równiejsi i mnie i miśq Bill Gates trzyma przy serduszku, bo w przeciwieństwie do tego czym straszą fora, zauważyliśmy wzrost wydajności kompa. Mi wszystko uruchamia się, zapisuje przeszukuje szybciej i wygodniej.
Największym hitem jest wyłączanie. Klikam zamknij nie mija 20 sec a system już jest wyłączony. W porównaniu do XP który się potrafił wyłączać z minute albo 2...

Wniosek z jednej z rozmów był taki że ludzie chyba nie czytają wymagań systemu i instalują na pałkę, przy okazji odpalając oczywiście na jakimś GeForce 3 całe dobro inwentarza...

Osobiście nie miałem przyjemności obcowania z Leopardem jako takim, ale Mac OS 9 jest mi znany i to całkiem całkiem. Muszę przyznać że 9 kładła XP na łopatki tak samo pewnie Leopard kładzie Viste. Na Mac'a niestety mnie nie stać ;(, tak jak większości ludzi :].

Kolejnym zarzutem jest fakt że microsoft jest monopolistą. No w sekcji "Działające systemy operacyjne dla użytkownika domowego" jest :].
Aczkolwiek cała gama linuxów desktopowych jest konkurencją i to do tego nieuczciwą, bo rozdawane są za darmo ;).

Do tego można doliczyc zawistników flugających na X360, którzy albo nie mają konsoli w ogóle albo mają ps3 (na jedno wychodzi?!?! ;P).

No i szanowne grono open source. Przeciwnicy komercyjnego oprogramowania, zamkniętych kodów źródłowych i lekko mimowolnie porządku :].
Tym z kolei nie da się wytłumaczyć że fakt iż Windows server jest bardziej popularny w profesjonalnych zastosowaniach to nie skutek kampanii reklamowych... Oni będą sie trzymać swojego że linux jest niezastąpiony.

I ostatni...
"Bo microsoft chodzi tylko o kasę"
Eureka... Profesjonaliści pracują za pieniądze, a nie dla idei...
oni tych pieniędzy naprawdę nie kradną, zarobili je ciężką pracą...

Drogi trollu zanim zaczniejsz flugać zainstaluj linuxa. Ubuntu Ci za free prześlą nawet do domu. Bo linux to najlepsza reklama Windowsa

Etykiety: