<body><script type="text/javascript"> function setAttributeOnload(object, attribute, val) { if(window.addEventListener) { window.addEventListener("load", function(){ object[attribute] = val; }, false); } else { window.attachEvent('onload', function(){ object[attribute] = val; }); } } </script> <iframe src="http://www.blogger.com/navbar.g?targetBlogID=2093948660075227821&amp;blogName=Little+Maggot+Blog+-+%22Hate+yourself+w...&amp;publishMode=PUBLISH_MODE_BLOGSPOT&amp;navbarType=BLUE&amp;layoutType=CLASSIC&amp;searchRoot=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2Fsearch&amp;blogLocale=pl&amp;homepageUrl=http%3A%2F%2Flittlemaggot.blogspot.com%2F" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no" frameborder="0" height="30px" width="100%" id="navbar-iframe" allowtransparency="true" title="Blogger Navigation and Search"></iframe> <div></div>

Koniec i bomba kto oglądał ten... czwartek, 27 września 2007 | Komentarze ()

Takie wrażenie miałem ogladajac zakończenie "The Sopranos" wyjątkowo dziwne zakończenie wyjatkowo nierównej końcówki serii.

Uwaga spoilery :D!

Końcówka mieszała ekstyjące momenty wojny miedzy Brooklinem a New Jersey które po raz kolejny zostały zrealizowane genialnie. Bez strzelanin na ulicach bez zbędnych świadków, ale tez nie po cichu w ciemnej uliczce. W sam raz żeby nikt nie miał wątpliwość czemu ten koleś umarł. Te świetne momenty przeplatane są traumami Anthonego Juniora wygląda to troche żałośnie, ale da się to przeboleć. Serial kończy śliczna rodzinna scenka wszystko dobrze się skończyło wszystkim dobrze się wiedzie etc. American Dream come true... Troche rozczarowywujące po jakimś Prison Breaku bym się takiego czegoś spodziewał (i sie spodziewam xD), ale tu.. To zawsze było coś więcej a tu na koniec taka plama. Do tego wojna konczy się tak z dupy... Ludzie którzy byli wierni Philowi po jednej rozmowie z Carminem i Tonym wydają na niego wyrok śmieci. Nie ma ku temu zadnych przesłanego poza tym ze jeden z nich powiedział do Phila raz "może by..." Przez telefon sugerując koniec wojny. Trochę wydaje mi się ze termin zakonczenia serialu gonił więc sprawe ucieli w miare realistyczne a nie wdając się w szczegóły. Oczywiście Phil Dostał to co mu się należało ;)

Koniec spoilerów

 

Z uczuciem niedosytu wracam do oglądania "The Simpsons" ;)

thepiratebay vs reszta świata? sobota, 22 września 2007 | Komentarze ()

Dziś buszując po piratebay.org w poszukiwaniu Vol. 2 (bo jakiś cieć w kółko coś ssie z rapida i nie mam w ogóle dostępu... Ale to inna historia :]), zaintrygowało mnie że zmienili banner co zazwyczaj robią gdy stało się coś ważnego.

 

Jak zawsze bardzo udany, wracając klikam i trafiam na bloga panów od piratebay tak wpis który pozwole sobie przetłumaczyć

Piratebay stawia zarzuty korporacją medialnym

Dzięki wyciekowi poczty elektronicznej z firmy MediaDefenders-Defenders mamy teraz dowody na coś co od dawna podejrzewaliśmy; Wielkie korporacje dystrybujące filmy i muzykę opłacają profesjonalnych hakerów, sabotażystów oraz Ddosowców aby niszczyli nasze trackery

Przeglądając poczte elektroniczną zindetyfikowaliśmy firmy które są aktywne także w Szwecji i dziś wieczorem złożyliśmy doniesienie na policję. Wśród zarzutów znalazły się: Sabotażowaniem infrastruktury, hackowanie i spamowanie wszystko to w celu uzyskania zysku (klasyfikacja czynu karalnego).

Firmy których dotyczy doniesie to:

 

  • Twentieth Century Fox, Sweden AB
  • Emi Music Sweden AB
  • Universal Music Group Sweden AB
  • Universal Pictures Nordic AB
  • Paramount Home Entertainment (Sweden) AB
  • Atari Nordic AB
  • Activision Nordic Filial Till Activision (Uk) Ltd
  • Ubisoft Sweden AB
  • Sony Bmg Music Entertainment (Sweden) AB
  • Sony Pictures Home Entertainment Nordic AB

 

 

Bardzo mnie ciekawi jak sprawa się zakonczy znając piratebay nie odpuszczą łatwo, i mają pełne prawo bronić swoich trackerów które udostępniają dane o danych a nie pliki którymi dzielą się miedzy sobą userzy.

Z ciekawszych rzeczy suprnova wróciła pod szyldem piratebaya, coś czuje że nasi przyjaźni Szwedzi idą na wojnę z korporacjami, nie popieram żadnej ze stron TBH, każda ma swoje racje i pełne prawo nienawidzieć tej drugiej ale prawda jest taka że szwedzkie prawo złamały te firmy a nie TPB. No i za The Piratebay stoi idea,(czy słuszna czy nie sami sobie odpowiedzcie), a za ideą stoją młodzi którzy byli już na tyle zderteminowani aby dorwać się do skrzynek wyżej wynienionej organizacji.

W tych mailach było sporo danych o metodach szpiegowania samych userów i monitorowania ich ruchu w sieci, ale nie należy się specjalnie obawiać oni polują raczej na notorycznych seederów shellowych a nie na pana Jana Kowalskiego który od czasu do czasu ściągnie sobie kolejną część "Sexi Teens" albo płytke maidenów  

 

Orginalny wpis znajdziecie tutaj

Stat.pl click mapa :] wtorek, 18 września 2007 | Komentarze ()

Tak clickacie na blogu ;)

Kolejna fajna rzecz od stat.pl który oferuje co tu dużo gadać najfajniejsze statystyki wejść (no dobra niby google analytics ale on nie podaje poszczególnych odwiedzających tylko ogół ilu było). Odpaliłem tego potworka żeby zobaczyć czy ludzie wiedzą że blogroll jest ukryty i pokazuje się po naciśnięciu magicznego pull (musze to zmienic na DO NOT pull wtedy wszyscy na pewno będą to clickać xD). Nie jest to rzecz tak nieprzydatna i bez sensu jak może się wydawać. Zastosowanie moze być tak błache jak moje tzn. sprawdzić czy userzy są świadomi wszystkich funkcji strony, do nawet dochodowych jak wiesz gdzie ludziek clickają to wiesz gdzie masz mieć adwordsy ;)

Przeglądając wiadomo link do komentow najczesciej klikany, za to ta seria kropek niby w czarnej pustce to linki tylko że po kliknięciu pull Div się rozszerza czego niestety skrypt stat.pl nie jest świadomy i stwierdza że ktoś sobie w to czarne clicka :].

Bolesne starcie czwartek, 13 września 2007 | Komentarze ()

Niestety z ofiarami. Dzisiejszy dzień spędziłem oglądając to co mi się naściągało przez 2 tygodnie. Prawie kazdy wie że jednym z moich większych hobby jest ściąganie i oglądanie różnych wytworów (głównie amerykańskiej) pop kultury. Nie lubie specjalnie filmów, ale za to seriale uwielbiam. Nie tasiemce, nie sitcomy, ja wyszukuje (a przynajmniej tak mi się wydaje ;P) perełki które kazdy powinien zobaczyć.
Na pierwszy ogień poszło "The Sopranos" ("Rodzina Soprano" o dziwo polskie tłumaczenie nie jest zjebane może dla tego że się nie dało...), oraz "Włatcy Móch" ciężko jakolwiek zestawiać te dwie rzeczy.I nie taki jest cel chodzi tylko o to że średni "Włatcy Móch"  których 3 odcinki to był dla mnie świat przy rozkoszy "The Sopranos" sprawiają wrażenie okropnych. Wiem że to będzie krzywdzące ale to już "Family Guy" jest o niebo lepszy niż to. Jeżeli o pierszych sezonach "South Park" powiemy że żarty tam są prymitywnie to "Włatców Móch" możemy postawić na jednej półce z amebą. Nie mówie że jest to okropne, w ogóle nie śmieszne itd. parę tekstów tam było zabójczych, ale to trochę mało aby poprawić słaby obraz ogólny. A "The Soprnos" no cód miód i orzeszki jak zawsze zresztą. To co robi James Gandolfini (Tony Soprano) jest po prostu niesamowite, Tony to nie postać w filmie tylko żywy człowiek od pieciu sezonów nie mogę się nacieszyć tą postacią, no i jeszcze Tony Sirico (Poulie) nie wiem czy ten człowiek jest tak głupi czy jest tak dobry aktorem. ale ze świecą nawet w sitcomach szukać tak dobrze wykreowanego "amerykańskiego przygłupa" który cała swoją wiedze czerpie z TV no i jest święcie przekonany że nic poza telewizją nie jest rzadnym sprawdzonym źródłem informacji. Jutro ostatnie 2 odcinki "The Sopranos" a potem "Devil May Cry The Anime" zobaczymy czy to tylko próba zbicia kasy na znanym tytule czy coś ciekawszego :), no i nota bene czekam na 3 sezon "Prison Break" (no nic nie poradze wciąga i już :x), a jako pożywka intelektualna kolejne odcinki 11 sezonu South Park który przeszedł daleką droge, ale o tym kiedy indziej.

Etykiety: ,

Zaczeło się... niedziela, 9 września 2007 | Komentarze ()

Jadąc na działkę z rodzicami zobaczyłem coś okropnego plakaty zwiastujace najgorsze...

Wielkie bilbordy na których znajduje się napis "Zasady PiSu:" i możemy zobaczyć tam rózne hasła typu "agresja" i inne negatywne. Muszę się koniecznie dowiedzieć kto jest autorem tych plakatów. Musze wiedzieć na kogo pod żadnym pozorem nie glosować.

To czy te plakaty mówią prawdę czy są pełne oszczerstw, to już zostawiam indywidualnemu osądowi. Problem w tym że to nie tak powinno wyglądać. Wkurza mnie fakt że ktoś wyrzucił w błoto kupę publicznych pieniędzy żeby kogoś innego obrzucić błotem. Na takim plakacie powinno być "my zrobimy to tak" a nie "oni zrobili to tak i sa bardzo beee".  Kampania wyborcza polega na przekonaniu ludzi do zagłosowania na partie, a nie zniechęceniu do głosowania na inną. Zapowiada to chyba najgorsza kampanie w historii III RP (powoli robi się coś ala II RP, czyli mamy kupę partii tylko co z tego..., ale to moja osobista opinia).

Patrząc na to co się dzieje aktualnie sytuacja ta teoretycznie nie powinna dziwić teraz każdy stara się rzucić chociaż odrobiną błota w PiS. Byli koalicjańci chcą wszystkim wmówić że są ofiarami, PO od wyborów nie zmienia śpiewki. Tylko SLD wydaje się odrobinę zdystansowane do tej bójki kto tu zawinił... Nikt nie rozmawia wszyscy próbują tylko przekrzyczeć innych. Każdy zastanawia się jakby tu podkopac zaufanie do innych zamiast jak samemu zaprezentować coś co będzie miało ręce i nogi.

Zastanawiam się ilu wyborców przejży choć raz program kazdej partii zanim wrzuci karteczke do urny, ilu z nich nie bedzie miało czasu, ilu wystarczy to co usłyszą w TV/usłyszą w radio/zobaczą na kolorowym bilbordzie z usmiechniętym przewodniczącym partii... Ilu nie pójdzie w ogóle "bo nic się nie zmieni", widziałem na mieście napisy "Nie głosuj nie warto", kurwa prawie jak "Morda nie szklanka ŁKS Limanka" tyle w tym logiki i prawdy...

Zakonczę jednym z moich ulubionych cyctatów z wielkiego Polaka "Wam to kury szczyć gonić a nie politykę robić". Pan Piłsudzki tak dawno martwy a u nas tak jak zawsze panie marszałku...

Etykiety: ,

Miłości moja :D piątek, 7 września 2007 | Komentarze ()

Oto jej fotka xD

Jest piękna (ahhh tak ergonomia). Ma zaokrąglenia gdzie trzeba.
Jest mądra sama sprawdza do czego jest podłaczona i pyta się w jakiej rozdzielczości ma pracowac (4:3 lub 16:9 gdy podlączyłem do TV a gdy podłączyłem do monitora spytała mnie w jakiej rozdzielści ma wyświetlać jako że mój mopnitor jest pod 1024 na 764 to taka wybrałem :x)
Szkoda że trzeba jej dużo rzeczy kupowac bo sama z siebie to tak tylko jedno demko i gre logiczną.
Ale jak jej sie kupi pare rzeczy odwdzięczy się w 100%. Szczególnie gdy kupisz jej guitar hero z gitarą :D.
Efekt jest taki że mój były kochanek poolsclosed jest zaniedbany dziś się nim zajme trzeba pomysleć w końcu o jakiejś postaci na 70 żeby we wrath of the lich king wbić jako jeden z pierwszych :D
W RL niewiele wpłaciłem na indeks i legitymacje :]

Etykiety:

Pierwszy tydzień w domu :) poniedziałek, 3 września 2007 | Komentarze ()

I wszyatko wróciło do normy. ;]
WoW pyku pyku pyk :]
Migacz robić pik pik
Minimalizacja WoWa, rozmowa :D
Powrót do WoW po jakiejś godzinie
Oczekiwanie na mego xboxa360, ciekawość co mnie czeka na studiach. Czeski browiec na biurku.
Czego można chcieć wiecej ? :)
Mam prawie non stop banana jak debil :]

Etykiety:

Azureus Vuze :D | Komentarze ()

Azureus to napisany w Javie klient sieci bittorrent.
Wyróżniał się prostą obsługą ładnym interfacem.
Jest to niestety zabójca jeśli chodzi o pamięć. Azureus działa troche jak grubas w cukierni... Gdy tylko on się pojawia ilość pamięci (pączków) dostępnej dla innych programów maleje.
Developerzy zastosowali ciekawy ruch zamiast pracować nad zwiekszeniem wydajności dziadka azureusa w wersji 3.0 dodali do niego bibliotekę filmów (z założenia miały to być filmy HD, ale są wszystkie jakości).
Po prostu klikamy na odpowiednią zakładkę i już przegladamy kanały tematyczne z teledyskami, serialami, kreskówkami filmami dokumentalnymi i wieloma wieloma innymi.
Pomysł niby stary na świat w bit comet z tego co pamiętam była wbudowana wyszukiwarka szperająca w największych trackerach, lecz tam było to przedstawione dość topornie i bez polotu. W Vuze za to otrzymaliśmy całkowicie nowy interface prześliczny i niezwykłe intuicyjny (w takich aplikacjach to naprawdę coś!), dodajcie do tego wyszukiwarke i ciągle poszerzającą się baze filmów (klip do Feel Good inc. w HD wygląda świetnie!) oraz świetne transfery i mamy mój ideał klienta torrenta.
Troche zbajerowałem mówiąc że panowie się nie postarali z wydajnością, bo teraz odpaliłem Vuze i grałem z w pełni pracuuacym programem w WoWa co w starszych wersjach było nie do pomyślenia (ba nie zauważyłem że azurek sobie pracował).
Screeny z Vuze:
1 2

Etykiety: ,